Anna Długokęcka
Siedzę. Przede mną pusta kartka. I trudne zadanie, napisać co zrozumiałam, czego się nauczyłam, jak wykorzystałam tydzień spędzony z Senseiem Inabą i Senseiem Arayą. W głowie galopuje mi tysiące myśli, jednak wszystkie są nieuchwytne, trudne do opisania słowami. Piszę pierwsze zdanie i kasuję. Znowu pusta kartka. Zastanawiam się, myślę. Jak to? Przecież wszystkie słowa wypowiedziane przez Senseiów na treningach trafiły prosto w moje serce. Słuchając miałam poczucie wagi wypowiadanych słów. Głębszej prawdy w nich ukrytej. Czułam je wszystkimi moimi zmysłami. Trafiały do mojej wyobraźni. Dlaczego teraz tak trudno jest napisać kilka prostych słów na temat tych nauk. W mojej głowie rodzi się dziwny rodzaj paniki, nie dam rady, nie napiszę, nie umiem poskładać tysiąca tych myśli w jedną logiczną całość…





